Bogactwo sława bogactwem człowieka - 04-03-2018

W naszej szkole właśnie minął miesiąc refleksji nad językiem ojczystym. Przypadający na 21 lutego Dzień Języka Ojczystego jest jednocześnie Dniem Dziedzictwa Językowego. Co to znaczy? Co wspólnego ma język z kulturą zostawioną w spadku po przodkach? Niewiele było teorii na zajęciach. Uczniowie samodzielnie badali zjawiska językowe.

Zaczęliśmy od tego, że pewni młodzi ludzie w Bangladeszu zginęli w czasie demonstracji, domagając się, aby ich ojczysty język stał się językiem urzędowym. UNESCO upamiętniło ten dzień. Refleksja pierwsza: Jak daleko nam do takiej postawy szanowania własnego języka? Czy to potrzebne?

W grupach badaliśmy i formułowaliśmy argumenty dotyczące zmian we współczesnym języku. Czy są one konieczne i naturalne? Wzbogacają czy zubażają nasz język? Należy za wszelką cenę ułatwiać sobie życie czy z szacunku dla przodków, własnej kultury i jej różnorodności kultywować archaiczne w odczuciu formy? Ten rok był wyjątkowy, ponieważ aż w dwóch klasach trzecich gimnazjum wygrali puryści językowi, udowadniając kosmopolitom m. in. zależność między bogactwem słów jednostki a swobodą wyrażania myśli i odczuć.

Wszyscy wiedzą, że „frazeologizmów już się nie używa”. Co tracimy? Nasz język bez nich jest bardziej schematyczny i przewidywalny. Czego się pozbawiamy eliminując z wypowiedzi związki frazeologiczne? Wybrane grupy zapoznały się z pochodzeniem niektórych z nich. Największe zainteresowanie wzbudziły „bredzić/pleść jak Piekarski na mękach” oraz „wyjść jak Zabłocki na mydle”.

Bredzić jak Piekarski na mękach „mówić głupstwa; mówić bez sensu, nieprzytomnie”
Michał Piekarski to pierwszy w dziejach Polski człowiek, który dokonał zamachu na życie króla – Zygmunta III Wazę. 15 XI 1620 napadł na władcę w katedrze św. Jana w Warszawie i ranił go czekanem w głowę. Wobec potworności zbrodni, oczywistego obłąkania oskarżonego nie uznano za okoliczność łagodzącą i skazano go na śmierć. Na placyku Piekiełko (…) konie rozszarpały Piekarskiego, uprzednio wydanego na męki katowi sprowadzonemu specjalnie z Drohiczyna

Wyjść na czym jak Zabłocki na mydle „zrobić zły interes, ponieść stratę(…)”
Jak mówi anegdota, szlachcic Zabłocki, spławiając towary Wisłą do Gdańska, ukrył skrzynie z kosztownym wówczas mydłem pod dnem szkuty, aby uniknąć cła. Niestety na koniec przekonał się, że cały przemycany towar wymydlił mu się po drodze.

Cyt. Za „”To lubię! Kształcenie językowe”

Dowiedzieliśmy się także, co oznacza „zażyć kogo z mańki”, „zbijać bąki”, „dostać kosza” i wiele innych. Wykorzystując swoją wiedzę trzecioklasiści dokończyli pisanie listu wzbogaconego mnóstwem barwnych frazeologizmów. Klasa 3 c dodatkowo sprawdziła swą wiedzę, biorąc udział w konkursie poprawności językowej. Zwycięzcy gratulujemy!

Copyright by Zespół Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego im. Mikołaja Kopernika w Krakowie Wszystkie prawa zastrzeżone.